Zmiana nazwy czy nowa partia? Ugrupowanie Palikota chce zachować
obecny wpis w ewidencji partii politycznych, aby nie utracić państwowych
dotacji. Jednocześnie palikotowcom zależy na podkreśleniu, że dokonują „nowego
otwarcia”, a nie jedynie odświeżenia szyldu.
Niektórzy określają całe przedsięwzięcie mianem rebrandingu. I trudno nie mieć skojarzeń ze sferą biznesu.
Palikot od początku stosował w swej karierze politycznej metody, które wprost
przypominają korporacyjny marketing. Choć jest to bolączka całej naszej
postpolitycznej epoki, palikotowcy przekroczyli w Polsce wszelkie dotychczasowe
granice, oddzielające społeczno-obywatelski wymiar polityki od
producencko-konsumenckiego.