Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Palikot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Palikot. Pokaż wszystkie posty

6 października 2013

O przepoczwarzeniach palikociarni

Zmiana nazwy czy nowa partia? Ugrupowanie Palikota chce zachować obecny wpis w ewidencji partii politycznych, aby nie utracić państwowych dotacji. Jednocześnie palikotowcom zależy na podkreśleniu, że dokonują „nowego otwarcia”, a nie jedynie odświeżenia szyldu.
 
Niektórzy określają całe przedsięwzięcie mianem rebrandingu. I trudno nie mieć skojarzeń ze sferą biznesu. Palikot od początku stosował w swej karierze politycznej metody, które wprost przypominają korporacyjny marketing. Choć jest to bolączka całej naszej postpolitycznej epoki, palikotowcy przekroczyli w Polsce wszelkie dotychczasowe granice, oddzielające społeczno-obywatelski wymiar polityki od producencko-konsumenckiego.

2 maja 2013

Wszyscy konserwatyści premiera

Premier Tusk zastąpił na stanowisku ministra sprawiedliwości jednego konserwatystę drugim. Na miejsce Jarosława Gowina wskoczył Marek Biernacki. Konserwatyzm tych polityków stanowi idealne odzwierciedlenie specyfiki całego prawego skrzydła PO i konserwatyzmu całej partii.

Gazeta Wyborcza opisuje nowego ministra w następujący sposób: Biernacki jest człowiekiem środka, zdrowego rozsądku. Zbiera Madonny malowane na szkle, ale nie słychać go w Radiu Maryja. Cóż, najwidoczniej w Polsce do bycia uznanym za umiarkowanego człowieka środka wystarczy jedynie nie wygłaszać teorii spiskowych o zamachu smoleńskim w mediach Tadeusza Rydzyka. Niemniej konserwatyzm PO rzeczywiście odróżnia się na tle radykalnej prawicy, będąc konserwatyzmem w najwłaściwszym tego słowa znaczeniu.