Po ponad dwóch
latach zakończyłem swoją przygodę z Forum Młodej Lewicy. Myślę ,że okoliczności tego rozstania zasługują na parę słów wyjaśnienia.
Nie miałem swego
udziału w założeniu portalu, dołączyłem do niego po paru miesiącach. Jako jedyna osoba z doskoku
zaangażowałem się na stałe. Pozostali przychodzili i odchodzili. Sporą część kontentu
zawdzięczaliśmy gościnnym przedrukom (wiem, to określenie nie na miejscu w przypadku mediów internetowych). Trzon portalu stanowiły de facto trzy osoby.
